M72 „Elvis”

W dużych bólach porodowych powstałą wreszcie pierwsza z eMek. Historia tego motocykla jest ciekawa i skomplikowane. Jej właściciel a zarazem mój kolega „Elvis” poprosił mnie o postawienie jego pojazdu na nogi, żeby go podarować swojemu ojcu na prezent. Niestety los potoczył się inaczej i „Elvisa” nie ma już z nami. Pozostał motocykl, który jest nieco zmodyfikowaną eMką, ale tak się umówiliśmy i wydaje mi się, że tak powinno pozostać. Poza tym bardzo łatwo zrobić z nią czystej krwi M72 z ok 1955 roku.

Na zdjęciach ciągle widać jeszcze niedoróbki ale od tego czasu wszystko zostało już dociągnięte do końca. Na wiosnę odpalamy.

Marcello Opublikowane przez: